powrót
06.03.2018

NOWA ZELANDIA NA WŁASNĄ RĘKĘ

158_p_nocne_otago_kraina_jezior_
Jezioro Pukaki. Wyspa Południowa, Nowe Zelandia.

     Nowa Zelandia to raj dla miłośników natury i sportów ekstremalnych. Choć jest to bardzo odległy kraj i może się wydawać, że podróż tam musi być bardzo droga, na szczęście tak nie jest. O tym jak wybrać się do Nowej Zelandii na własną rękę opowiadaliśmy podczas LIVE'a na naszej stronie na FB. Poniżej znajdziecie zebrane, praktyczne informacje dotyczące miejsc, o których mówiliśmy.

 

LIVE możecie obejrzeć na:  https://www.facebook.com/SWIATzBLISKA/videos/1406616379450739/

 

     W Nowej Zelandii spędziliśmy siedem tygodni, podróżując zarówno po Wyspie Północnej jak i Południowej. Był to jeden z etapów naszej rocznej podróży dookoła świata. Dla nas o tyle wyjątkowy, że ponad 4200 kilometrów przez krainę Władcy Pierścieni, przebyliśmy na motocyklach, podróżując w ten sposób po raz pierwszy w życiu.


KIEDY NAJLEPIEJ WYBRAĆ SIĘ DO NOWEJ ZELANDII?

     Zdecydowanie polecamy zaplanować podróż do Nowej Zelandii w czasie naszej zimy czyli od listopada do marca. Możecie wtedy liczyć na temperatury ponad 20°C i nawet dziewięć godzin słonecznych na dobę. Jest to szczególnie istotne jeśli chcecie zwiedzać Wyspę Południową, która ma bardziej surowy klimat. Wiosna i jesień są dobre żeby zobaczyć Wyspę Północną, gdzie generalnie jest nieco cieplej i mniej deszczowo. Wyjątek stanowi wypad na narty. Dobre warunki do tego sportu są w okolicach Queenstown, czyli na południu, i jeśli chcecie skorzystać ze stoków to musicie się tam wybrać w czasie nowozelandzkiej zimy (lipiec-sierpień).

 

TANIE LOTY DO NOWEJ ZELANDII

     Patrząc z naszej perspektywy Nowa Zelandia leży dokładnie po drugiej stronie globu, więc podróż tam nie jest tania. Bilety na konkretną datę z Warszawy, za osobę, w obie strony, kosztują od ok. 4 000 pln do nawet 4 800 pln (liniami np. Air China lub Singapur Airlines). Taką cenę trzeba zapłacić jeśli nie jesteśmy elastyczni co do terminu wylotu. Jeżeli jednak mamy możliwość dostosowania czasu podróży do ofert i promocji lotniczych, to koszt ten może spaść nawet o połowę. Promocyjne ceny na lot do Auckland z Warszawy to ok. 3 000 pln (Air China). Jeszcze taniej można polecieć z Londynu, Berlina lub Madrytu, bo już za ok. 2 200 pln. Rekordowo niska oferta jaką widzieliśmy na lot do Nowej Zelandii to 1 990 pln z Rzymu (China Eastern). Bardzo ważne aby lecąc do Nowej Zelandii mieć bilet wylotowy z tego kraju, inaczej najprawdopodobniej nie zostaniecie wpuszczeni na pokład samolotu.

Wyszukiwarki lotów, które możemy polecić to:
http://www.esky.pl/okazje
http://www.momondo.pl/
http://www.kayak.pl/
http://www.skyscanner.pl/

Dobre oferty pojawiają się też na http://www.fly4free.pl oraz http://www.flipo.pl

 

TRANSPORT NA MIEJSCU W NOWEJ ZELANDII

     Na miejscu mamy kilka opcji poruszania się po kraju. Zdecydowanie najlepszym wyjściem, pozwalającym w 100% cieszyć się atrakcjami Nowej Zelandii, jest własny transport. Do wyboru mamy wypożyczenie pojazdu (auta, motocykla) lub jego kupno. Wypożyczalni jest dużo, a najpopularniejsza to JUCY ( www.jucy.co.nz ) specjalizująca się w różnego rodzaju vanach i camperach. Koszt wypozyczenia takiego pojazdu jest spory ale w takim przypadku nie musimy się martwić o noclegi. Zwykłe auto można wypożyczyć już od ok. 35 dolarów nowozelandzkich (NZD) za dzień.

     Samochód można też kupić, a na koniec pobytu sprzedać. Przy dłuższym pobycie, powyżej 2 tygodni, jest to bardzo opłacalne. Formalności związane z zakupem i sprzedażą pojazdów są minimalne, a wybór spory. Szczególnie, że pojazd można wybrać jeszcze przed przyjazdem. Polecamy stronę: www.trademe.co.nz

     My zdecydowaliśmy się na zakup dwóch motocykli Suzuki GN250. Koszt każdego z nich wyniósł niecałe 2 000 NZD, a po siedmiu tygodniach sprzedaliśmy je za taką samą cenę.

     Można wybrać też rowery ale trzeba pamiętać, że Nowa Zelandia do kraj pagórkowaty, wietrzny i deszczowy, więc żeby go zwiedzić na rowerach trzeba mieć dobrą kondycję i dużą determinację.

     Alternatywą są autobusy np. InterCity lub Naked Bus. Obie firmy oferują karnety (flexi pass), pozwalające wykupić określoną liczbę tras lub godzin. Warto jednak dokładnie policzyć co się opłaca, bo już przy dwóch osobach często taniej wychodzi wypożyczenie auta, niż bilety autobusowe.

     Dla wytrwałych pozostaje autostop, który jest w Nowej Zelandii możliwy. Należy jednak wziąć pod uwagę, że ruch na Wyspie Południowej jest mały i nastawić się na cierpliwe czekanie. 

 

10 MIEJSC, KTÓRE TRZEBA ZOBACZYĆ W NOWEJ ZELANDII

     Nowa Zelandia słynie z pięknej natury. Oto nasza „10”:

Mount Cook – najwyższy szczyt i doskonałe miejsce do trekkingów
więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/108

Milford Sound – fiord wybrany przez TripAdvisor w 2008 roku najlepszym miejscem do zobaczenia
więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/103

Lodowiec Franz Josef – największy i najciekawszy lodowiec Nowej Zelandii
więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/98

Park Narodowy Abel Tasman – najczęściej odwiedzany park narodowy w Nowej Zelandii
więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/93

Waitomo – jaskinie ze „świecącymi robaczkami”

Rotorua – najlepsze miejsce żeby dowiedzieć się więcej o kulturze Maorysów
więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/90

Tongariro – doskonałe miejsce do trekkingów na Wyspie Północnej

The Catlins – prawdziwy koniec świata, czyli dzikie i surowe, południowe wybrzeże Wyspy Południowej

Queenstown – stolica sportów ekstremalnych
więcej o adrenalinie: http://www.swiatzbliska.pl/posty/102

Arthur’s Pass – na zdjęciach najbardziej spektakularne miejsce Nowej Zelandii. Niestety na motocyklach nie udało nam się tam dotrzeć.

 

7 PEREŁEK POZA SZLAKIEM W NOWEJ ZELANDII

     Jeśli zobaczycie już wszystko co polecają przewodniki lub po prostu lubicie szukać ciekawych miejsc poza szlakiem, to możemy polecić kilka takich „perełek”:

Wanaka – miejscowość niedaleko Queenstown, znacznie spokojniejsza i z pięknymi widokami

Raglan – ponoć najlepsze na świecie miejsce do surfingu

Kaikura – niewielka miejscowość na północ z Christchurch, słynąca z możliwości oglądania wielorybów

Pukaki i Tekapo – dwa położone blisko siebie, piękne jeziora na Wyspie Południowej

Muzea – darmowe, niewyczerpane źródło wiedzy o kraju, jego historii, kulturze i naturze. Szczególnie polecamy muzea w Wellington, Auckland i Dunedin.

Szybowce – Nowa Zelandia szczególnie pięknie wygląda z powietrza, a szybowce to idealny sposób żeby taki widok zobaczyć

Rugby – sport numer jeden w Nowej Zelandii i iście ekstremalne doświadczenie dla zawodników

 

NOWA ZELANDIA NA MOTOCYKLACH

     Kraina Władcy Pierścieni jest idealnym krajem do podróżowania na motocyklach. Drogi są doskonałe, ruch niewielki, a kierowcy są przyzwyczajeni do motocyklistów. Jedynym wyzwaniem jest jazda po lewej stronie ale po kilku dniach staje się to już naturalne. Szczególnie, że sam motocykl niczym się nie różni. Przez swoją różnorodność Nowa Zelandia jest dobra zarówno dla „żółtodziobów”, którzy, tak jak my, dopiero uczą się jazdy, jak i dla wyjadaczy, którzy chcą poczuć adrenalinę na zakrętach czy przy zjazdach. Więcej: http://www.swiatzbliska.pl/posty/86

     Jeśli planujecie motocyklową przygodę w Nowej Zelandii i chcecie ograniczyć koszty, zdecydowanie polecamy motocykle kupić, a nie wypożyczać. Najlepiej kupić wszystko w Auckland, a sprzedawać gdzieś na Wyspie Południowej, np. w Christchurch lub Dunedin, bo ceny są tam wyższe.

 

O CZYM TRZEBA PAMIĘTAĆ PRZED WYJAZDEM DO NOWEJ ZELANDII?

     W przypadku wyjazdu turystycznego Polacy nie potrzebują wizy na pobyt do dziewięćdziesięciu dni. Nie są też wymagane specjalne szczepienia. Należy jednak pamiętać, że przyjezdni są poddawani dokładnej kontroli i jest całkiem spora lista produktów, których nie wolno wwozić. Trzeba też mieć czyste takie rzeczy jak buty czy namiot.

     Na miejscu jest bardzo bezpiecznie, właściwie jedyne ostrzeżenie przed pospolitą przestępczością, czyli kradzieżą, można zobaczyć w miejscach turystycznych. Znaki przestrzegają tam przed kradnącymi… turystami. W odróżnieniu od pobliskiej Australii, nie ma też niebezpiecznych zwierząt. Najgroźniejsze są muszki tzn. sandflies i ich rzeczywiście lepiej się wystrzegać.

     Jeśli planujecie noclegi pod namiotem to warto pamiętać, że wbrew obiegowym opiniom w Nowej Zelandii nie można rozbić namiotu gdziekolwiek. Wiele gmin zabrania kempingu na dziko. Jest on też niedozwolony na terenach prywatnych. Zorganizowanych kempingów jest za to bardzo dużo, część z nich jest zarządzana przez DOC (Department of Conservation) i są one dość tanie (od 0 do 19 NZD). Inną opcją noclegu jest couchsurfing, z którego korzystaliśmy w Nowej Zelandii wiele razy i znalezienie „hosta” zwykle nie było trudne.

     Jeśli planujecie podróż do Nowej Zelandii to sporo informacji i opisów konkretnych miejsc znajdziecie na naszym blogu.