back
27.05.2013

KANGUR JAKI JEST KAŻDY WIDZI

Img_1923_small
Wallabies w parku dzikich zwierząt na Phillip Island.

     Czyżby? Czy przyglądaliście się kiedyś kangurowi naprawdę uważnie? Takim trochę okiem zoologa? Ja do tej pory miałam okazję oglądać kangury tylko na filmach przyrodniczych i w zoo, ale nigdy nie obserwowałam ich z taką uwagą jak tutaj w Australii. A warto!

     Są to naprawdę przedziwne ssaki. Wyglądają jakby to na nich natura uczyła się tworzyć zwierzęta, tak trochę eksperymentując. Jak dla mnie szóstka za kreatywność! Przyjrzyjmy się więc im uważnie, od czubka nosa po koniec ogona.

     Nos, chyba jako jedyny, mają swój. Uszy konia, albo bardzo dużej myszy w przypadku wallabies’ów. Głowa osła u dużych kangurów i podobna do surykatki u tych mniejszych. Oczy: wielkie i błyszczące jak u kota ze Shreka. Jeśli kiedyś uda Wam się spojrzeć kangurowi prosto w oczy z bliska zrozumiecie co mam na myśli. Idąc dalej. Kangurze przednie łapy wyglądają na zdecydowanie za krótkie w stosunku do reszty ciała i są jakieś takie gryzoniowate. Z tych łapek wyrastają ostre długie, krecie pazury. Za to tylne łapy wyglądem przypominają wielokrotnie powiększone łapy dorodnego zająca i robią wrażenie zdecydowanie za dużych. A ogon? To największy szczurzy ogon jaki w życiu widziałam! I to w dodatku owłosiony! Wszystkie te zoologiczne puzzle składają się na jednego słodkiego zwierzaka pokrytego najbardziej miękkim futerkiem jakie kiedykolwiek głaskałam. Ja zauważyłam tyle. A Wy? Odnaleźlibyście w kangurze jeszcze jakieś inne zwierzęta?

     Żeby nie było, że tylko wymyślam niestworzone zwierzaki, poniżej kilka faktów, których dowiedzieliśmy się o tym gatunku odwiedzając park dzikich zwierząt na Phillip Island. W Australii żyje około 50 gatunków kangurów. Największe, kangury rude, osiągają nawet 3 m długości (od czubka nosa po koniec ogona) i ważą do 90 kg, zaś najmniejsze gatunki rosną do 50 cm i osiągają wagę zaledwie kilku kilogramów. Wszystkie kangury są roślinożerne i dożywają średnio około 10 lat.

     To, że kangury należą do torbaczy wiedzą wszyscy. Ale czy wiedzieliście, że mały kangur nie rodzi się w torbie tylko przychodzi na świat poza nią czyli tak jak pozostałe ssaki? Po porodzie mierzy jedynie 25mm i jako bezwłosy maluch wdrapuje się po futrze mamy do wielkiej torby, w której następnie rozwija się ssąc mleko. Po 3-4 miesiącach zaczyna wychodzić z torby, żeby nauczyć się skakać i poskubać trochę trawy, ale dopiero jako prawie roczniak staje się całkowicie niezależny. Muszę przyznać, że młody, ale już wyrośnięty kangur, który próbuje wskoczyć mamie do torby wygląda przekomicznie. Trochę jakby 15 latek chciał na ręce.

     Tyle na dziś z lekcji kreatywnej zoologii. Temat dziwnych zwierząt australijskich pewnie jeszcze powróci bo przecież żyją tu ssaki, które znoszą jaja czy wielkie ptaki, które nie umieją latać. Napiszemy i o nich.